Moja Nina

4 kwietnia 2013
Moja Nina, reż. Adam Sajnuk, Teatr Syrena (w ramach działalności Teatru Konsekwentnego)
Spektakl przepełniony muzyką, dobrą muzyką. Nie lada gratka dla miłośników Niny Simone. 

Moja Nina to historia życia Niny Simone (w tej roli Monika Mariotti) opowiedziana jej własnymi piosenkami, przeplatanymi wzmiankami z jej autobiografii i wywiadów. Niestety niewiele w niej aktorstwa. Monodram głównej bohaterki, w którym stara się wejść w dialog z widzem irytuje, chwilami żenuje. Nie zaraziła mnie ani swoją fascynacją Niną Simone (której twórczość cenię, lubię, szanuję), ani nie poruszyła poszukiwaniem tożsamości. A to właśnie miało być meritum spektaklu.

Przedstawienie aktorsko nie porywa. Czułam niedosyt budowania napięcia, dramaturgii… Zabrakło żonglowania pasją i dramatem, których w moim wyobrażeniu życia Niny Simone nie brakowało.

Mocną stroną sztuki był za to śpiew Mariotti – czysty, mocny głos z afrykańskim brzmieniem. Aranżacja z muzyką graną na żywo robi niesamowite wrażenie. W jednej chwili przenosi do nowojorskiego klubu, gdzie jazz w duszy gra. I można poczuć nieśmiertelność Niny. To właśnie broni spektakl.

Agnieszka Zawadka

Ambasadorka teatru z zamiłowania, pedagog z wykształcenia, marketerka z zawodu, amatorka fotografii z doskoku. Zawsze blisko ludzi, ich potrzeb i emocji. Angażuje się we wszystko, co czuje, że warto robić.
Agnieszka Zawadka

Latest posts by Agnieszka Zawadka (see all)