Biała bluzka

29 czerwca 2013
Biała bluzka, Agnieszka Osiecka, adaptacja i reż. Magda Umer, Och-Teatr
Nie lada gratka dla miłośników Agnieszki Osieckiej i Krystyny Jandy. Opowieść o miłości z piosenkami tej Pierwszej w wykonaniu tej Drugiej. Na żywo. Czy może być piękniejsze niedzielne popołudnie?

Na ten spektakl wybierałam się równo 3 lata. Przez ten czas moje oczekiwania urosły niebywale, a Janda jakby nigdy nic rozłożyła mnie na łopatki. Biała bluzka to opowieść o kobiecie, której ciężko pogodzić się ze sobą, ze stanem wojennym i z niespełnioną miłością. Bohaterka unika założenia białej bluzki, która jest symbolem zaakceptowania zastanej Polski. Wolała ciągle uciekać przed zakazami, nakazami, kartkami na mięso, zaświadczeniami z miejsca pracy, stempelkami… Chciała czerpać z życia pełnymi garściami, smakować je. Była trochę takim niebieskim ptakiem. Lubiła się bawić, śmiać i konsekwentnie ignorowała problemy. W Białej bluzce tak naprawdę widzimy obraz młodych ludzi zagubionych w rzeczywistości. Smutna historia cudownie opowiedziana.

Minimalizm scenografii, gra światłem i efekty audiowizualne wydobywają ze spektaklu, co najlepsze. Spektakl okraszony jest fantastycznymi piosenkami Agnieszki Osieckiej z muzyką na żywo. Ciarki przechodzą po ciele słuchając Jandy przy dźwiękach gitary, fortepianu, kontrabasu i perkusji. Niezwykły klimat. Można się zasłuchać, zamyśleć, rozpłynąć.

Biała bluzka pełna jest nawiązań do czasów, w których pewnie ja jeszcze mówić nie umiałam. Mimo to wrażenia są nieziemskie. Genialna reżyseria Magdy Umer i znakomita gra Krystyny Jandy. Klasa i styl każdym calu. Chapeau bas!

Agnieszka Zawadka
Latest posts by Agnieszka Zawadka (see all)
kochamteatr.info

Polityka cookies