Następnego dnia rano

4 grudnia 2013
Następnego dnia rano, Peter Quilter, reż. Cezary Morawski, Teatr Capitol
Z dystansem podchodzę do kolejnych komedii granych na deskach teatru. Czuję już lekki przesyt tą formą, bo ostatnio zdecydowanie za często na nią trafiam. Coraz krytyczniej patrzę na typowo rozrywkowe sztuki, dlatego Następnego dnia rano nie miało łatwo, a mimo to kupiło mnie bez dwóch zdań!
Bilet na Następnego dnia rano wpadł w moje ręce zupełnie przypadkiem. Ale na pewno nie przypadkiem spektakl zaskakuje od pierwszych chwil. On budzi się rano w nieswoim łóżku. Obok niego leży wyjątkowo atrakcyjna dziewczyna. Bajka? Niekoniecznie. On nie tylko nie pamięta jej imienia, ale co gorsza nie pamięta ani co działo się poprzedniego wieczora ani swoich nocnych wyczynów. Ale to tylko początek niezłej farsy. Bo za chwilę do akcji wkracza… jej mamusia (!), dla której chyba nie istnieją tematy tabu. Wyobrażacie to sobie?

Spektakl jest fenomenalny! Zaskakuje zwrotami akcji i doskonałymi dialogami – ciężko wyobrazić sobie teksty, które brzmiałyby tak naturalnie, były przy tym życiowe, a jednocześnie tak trafne. Następnego dnia rano, choć traktuje o miłości, nie jest ani mdłe, ani nudne. To oryginalne i lekko przewrotne spojrzenie na poznanie drugiej połówki i doprowadzenie jej przed ołtarz. Choć temat potraktowany komicznie i z przymrużeniem oka, nie traci na wadze i znaczeniu. Pokazanie tak przerysowanej prawdy o życiu w krzywym zwierciadle po prostu nie może nie bawić widza. Doskonałe!

Obsada Następnego dnia rano jest… doskonała! Na scenie dwa fenomenalne duety – Sadowski & Todorczuk-Perchuć i Gornostaj & Pluskota. Nie wiem, kto najlepszy. Aneta Todorczuk-Perchuć czaruje ciałem i niewymuszoną tajemniczością, Anna Gornostaj bezbłędnie zaskakuje żywiołowością, Krzysztof Pluskota rozbraja każdym słowem, gestem, spojrzeniem, a Przemysław Sadowski boski w całej postaci. Na tej sztuce nie można się nudzić! Cała czwórka gra bardzo naturalnie nadając sztuce żywe tempo. Widać, że dobrze bawią się razem na scenie, bo to udziela się widzom.

Jeśli jeszcze nie czujecie się przekonani, że Następnego dnia rano warto zobaczyć, powtórzę kolejny raz – to doskonały spektakl z kategorii rozrywkowych. Idealny na wieczór we dwoje, z przyjaciółką lub bez*.
* niepotrzebne skreślić i iść do teatru!

Agnieszka Zawadka
Latest posts by Agnieszka Zawadka (see all)