Wujaszek Wania

1 czerwca 2016

Wujaszek Wania, Antoni Czechow, reż. Andrzej Bubień, Teatr 6.piętro

Wujaszek to jedno z większych zaskoczeń tego roku. Spektakl pełen niedopowiedzeń wzbudza mieszane uczucia, ale najważniejsze – skutecznie prowokuje widza do refleksji.

Wujaszek Wania

Mam słabość do Czechowa w każdej postaci. Czytam książki, ale równie chętnie oglądam przedstawienia stworzone na ich podstawie.  Do tej pory rozbawiły mnie spektakle 32 omdlenia i Czechow żartuje!, a Wiśniowy sad lekko rozczarował. Cieszę się, że niedawno miałam okazję zobaczyć Wujaszka Wanię w Teatrze 6.piętro. Ten spektakl jest inny niż inne.

Szkoda słów na streszczenie spektaklu, bo to, co ujęło mnie w interpretacji Teatru 6.piętra, dzieje się między słowami, gestami, właściwą treścią spektaklu. Dlatego przed wybraniem się do teatru, polecam sięgnąć po książkę Czechowa. W skrócie: profesor Sieriebriakow przyjeżdża do majątku ziemskiego. Towarzyszy mu piękna i młoda żona Helena. Spotykają tu Iwana i jego siostrzenicę Sonię, którzy dbają o majątek i zarabiają swoją pracą na utrzymanie profesora. Lecz nie o pieniądze tu tylko chodzi… Iwan skrycie podkochuje się w Helenie. Helena jest też obiektem westchnień przyjaciela rodziny, Astrowa. To tutaj toczy się prawdziwa gra pozorów…

Miłość, nadzieja, pożądanie, niespełnienie wypełniają życie bohaterów. Czują się zawiedzeni, rozczarowani, wykorzystani. Trwają w przedziwnym stanie samoudręczenia, obarczając innych o taki stan. Nie ma w nich energii, żywej radości ani inicjatywy, aby odmienić własny los. Wszystko toczy się własnym tempem, powoli, jakby w zawieszeniu. To właśnie czyni tę sztukę magiczną.

Centrum wydarzeń toczy się między drewnianymi ramami, wypełniającymi scenę. Dzięki temu, bohaterowie w kolejnych scenach są jak malowane obrazy. Surowa scenografia, gra światłem i epokowe kostiumy sprawiają, że spektakl jest niezwykle subtelny, wymyślny, eteryczny. Niestety ten piękny obrazek psuje kontrastująca muzyka, rywalizując niekiedy z kwestiami wypowiadanymi przez aktorów. Czy to celowy zabieg reżysera? Trudno powiedzieć.

W obsadzie oczywiście same znane nazwiska. Uwagę przykuwają: Piotr Machalica w roli profesora Sieriebriakowa – zdystansowany do świata i ludzi; Anna Dereszowska jako Helena – piękna, dumna i wyniosła; Irena Jun jako stara niania Maryna – pełna życiowej mądrości; Dorota Krempa jako Sonia – przekazująca niezwykły ładunek emocjonalny.

Wujaszek Wania jest spektaklem, którego nie spodziewamy się zobaczyć w komediowym repertuarze Teatru 6.piętro. Ma w sobie coś ckliwego, ulotnego i sentymentalnego. Warto zobaczyć.

 

Agnieszka Zawadka

Ambasadorka teatru z zamiłowania, pedagog z wykształcenia, marketerka z zawodu, amatorka fotografii z doskoku. Zawsze blisko ludzi, ich potrzeb i emocji. Angażuje się we wszystko, co czuje, że warto robić.
Agnieszka Zawadka

Latest posts by Agnieszka Zawadka (see all)